Kamil Ch. wtargnął na wykręt na rzecz niedźwiedzi brunatnych w warszawskim zwierzyniec
12 czerwca ok godziny 9:00, 25-letni Kamil Ch. wtargnął na wykręt na rzecz niedźwiedzi brunatnych w warszawskim zwierzyniec
"Kamil Ch. odpowie za wtargnięcie na teren ogrodzony. na szczęście tym jak jeden mąż nie doszło do tragedii, w każdej chwili tymczasem niedźwiedzie mogły przypuścić atak Apelujemy do miłośników zwierząt o rozwagę i rozsądek. Na miejscu pojawili się w okamgnieniu kadra zwierzyniec z długą bronić gotowi na uśpienie niedźwiedzi w razie gdy zaatakują. 25-latek już sam tymczasem wydostał się z terenu wybiegu, raz jeszcze przeskakując na mocy barierki. Kamil Ch. był trzeźwy. jak się okazało przedtem nieraz notowano go m.in. za groźby karalne, kradzież, posługiwanie się fałszywym dokumentem. W policyjnych kartotekach widnieje zarówno jego pseudonim "Buszmen" - poinformowała Dorota Tietz, funkcjonariusz prasowy z Komendy Stołecznej Policji.
O zdarzeniu powiadomił strażników miejskich przechodzień. Powiedział im, iż widział jak pewien istota ludzka przeskakuje na mocy płot i wchodzi do terrarium na rzecz niedźwiedzi. Na miejscu zdarzenia prędko pojawiła się policja, której mężczyzna na początku nie chciał kopnąć swoich danych personalnych oraz próbował zbiec. Swój czyn bohaterski tłumaczył tym, iż "od miesiąca wchodzi na teren wybiegu i częstuje misie cukierkami miętowymi".